Do domu jechałyśmy w nocy , wszyscy już spali więc było okej . Od razu poszłyśmy spać . Rano obudziła mnie swietna wiadomość od manadżerki . a mianowicie , że wynajęła dla mnie dom w Londynie , i że juz nawet dzisiaj możemy iść po moje rzeczy i mogę się wprowadzać . Zadzwoniłam więc do rodziców i o wszystkim ich powiadomiłam . Powiedzieli , że mnie odwiedzą jak wrócą ,żebym nie zdemolowała tego domu bo go tylko wynajmuję . Także wstałam z łóżka i poszłam jak najszybciej się umyć i ubrać. spakowałam moje ciuchy od Amy i szybko pojechałam do mojego rodzinnego domu , przy którym była Sofie - moja manadżerka i jacyś faceci do pomocy .- no , jesteś już . Otwieraj ten dom i idziemy po ciuchy i resztę. - powiedziała Sofie a ja dałam jej klucze od domu . Po chwili przyjechała do nas Amy z CHŁOPCAMI Z 1D! Z resztą każda pomoc się przyda. Podeszli do mnie z bananem na twarzy . - Cześć - przywitał się Harry i uścisnął mi dłoń. później po kolei przywitała się reszta . po witaniach weszliśmy do domu , do mojego pokoju i zaczęliśmy pakować do walizek moje ciuchy , których mało nie było. Było ich mnóstwo! Chłopacy bawili się moim stanikiem . Zawsze spoko , a ja i Amy rzucałyśmy ciuchy byle jak żeby jak najszybciej było . Pół moich ciuchów i tak dam do wydania do dzieci z domu dziecka a wezmę tylko 2/4 mojej szafy. W sumie w ciuchach , w których będę chodzić wyszło 6 walizek i 5 worków z nieużywanymi do dzieci. Wszystkie walizki z moimi rzeczami zanieśliśmy , a w sumie zanieśli do samochodu i pojechaliśmy do mojego nowego domu , który był duży z basenem , jakby był stworzony do robienia imprez! W środku było jeszcze piękniej , wszystko w stylu Marilyn Monroe itp. świetnie! Chłopcy wzięli moje ciuchy i weszli po schodach za mną aby zanieść je do mojego pokoju . - A więc możecie już iść dzięki za pomoc , pa ! - powiedziałam i wzięłam się za wypakowywane ciuchów . - CO ? ! nie ma mowy ! ja zostaje - zaprotestował Harry . A reszty już nie było pokoju tylko jak słyszałam z tego co mówili jechali mi po cos do lodówki razem z Amy i Sofie . - nie musisz Harry . - uśmiechnęłam się do niego a on usiadł obok mnie i zaczął składać ciuchy ze mną . - Ale ja chcę - powiedział i przez przypadek , chyba , złapał mnie za rękę i spojrzał mi w oczy . - ekhm. - wyciągnęłam swoja ręke spod jego . - to ten... składaj a nie sie lenisz... - zaczęłam temat . - co jest ze mną nie tak , Pattie ? - spytał i poprawił jednym ruchem dłoni jego bujne loki . - z Toba jest wszystko ok tylko , że znam cię krótko , nie chcę się jak na razie wiązać i.. I to tyle.- odpowiedziałam mu a on posmutniał . - rozumiem. musze poczekać albo odpuścić ? - spytał . - raczej poczekać .. Ale nie rozmawiajmy o tym . - poprosiłam a on kiwnął głową i rzucił mnie bluzką , oddałam mu tym samym i tak zaczęła się bitwa na ciuchy . Wzięłam kilka bluzek i uciekłam z pokoju schodząc na dół a Harry za mną z kilkoma sukienkami . - Już po Tobie !!! - krzyknął Hazza i podbiegł do mnie łapiąc mnie od tyłu i wkładając mi sukienkę pod bluzkę i przewracając na ziemię tak , że leżał na mnie i stykaliśmy się nosami . - WYGRAŁEM ! - powiedział szczęśliwy i ugryzł mnie w nos . - no jakoś ci się udało - odpowiedziałam a w tym momencie do domu weszli chłopcy . - CO SIĘ TUTAJ DZIEJĘ ? ! - spytał Zayn i zaczął się śmiać robiąc nam zdjęcie jego IPhonem . Niall pomógł nam wstać a ja pozbierałam leżące naokoło ciuchy . - Wstawić na twittera czy nie wstawić ? - spytał się Zayn . - NIE WSTAWIAJ ! - krzyknęłam . - Czyli wstawiam , też was kocham gołąbeczki hahaha - zaśmiał się Zayn . - DAWAJ TEN TELEFON ! - podeszłam do niego i chciałam mu wziąć IPhone'a a on zdążył już zatwittować to. - Dzięki wielkie ! teraz będą mysleli , że my coś ten , a my nie ten ten no ! - powiedziałam . - To wy nie ten tegos ? - spytał zdezorientowany Lou . - nie my nie ten tegos - odpowiedziałam i wyciągłam z kieszeni kurtki IPhone'a wchodząc na twittera na profil Zayna . Zobaczyłam to zdjęcie z podpisem " Suprise ! I feel love in this house @Harry_Styles and @Pattie_Sun :D x " .Odpowiedziałam mu " @zaynmalik He's only my Friend :D so STFU ! :D x " Po tym wytknęłam język na Zayna i poszłam dokończyć sprzątac ciuchy .

Fajne fajne. Pisz dalej. Jestem ciekawa. :)
OdpowiedzUsuń