poniedziałek, 3 września 2012

Rozdział 3

Do domu jechałyśmy w nocy , wszyscy już spali więc było okej . Od razu poszłyśmy spać . Rano obudziła mnie swietna wiadomość od manadżerki . a mianowicie , że wynajęła  dla mnie dom w Londynie , i że juz nawet dzisiaj możemy iść po moje rzeczy i mogę się wprowadzać . Zadzwoniłam więc do rodziców i o wszystkim ich powiadomiłam . Powiedzieli , że mnie odwiedzą jak wrócą  ,żebym nie zdemolowała tego domu bo go tylko wynajmuję  . Także wstałam z łóżka i poszłam jak najszybciej się umyć i ubrać. spakowałam moje ciuchy od Amy i szybko pojechałam do mojego rodzinnego domu , przy którym była Sofie - moja manadżerka i jacyś faceci do pomocy .- no , jesteś już . Otwieraj ten dom i idziemy po ciuchy i resztę. - powiedziała Sofie  a ja dałam jej klucze od domu . Po chwili przyjechała do nas Amy z CHŁOPCAMI Z 1D! Z resztą każda pomoc się przyda. Podeszli do mnie z bananem na twarzy . - Cześć - przywitał się Harry i uścisnął mi dłoń. później po kolei przywitała się reszta . po witaniach weszliśmy do domu , do mojego pokoju i zaczęliśmy pakować do walizek moje ciuchy , których mało nie było. Było ich mnóstwo! Chłopacy bawili się moim stanikiem . Zawsze spoko , a ja i Amy rzucałyśmy  ciuchy byle jak żeby jak najszybciej było . Pół moich ciuchów i tak dam do wydania do dzieci z domu dziecka a wezmę tylko 2/4 mojej szafy. W sumie w ciuchach , w których będę chodzić wyszło 6 walizek i 5 worków z nieużywanymi do dzieci. Wszystkie walizki z moimi rzeczami zanieśliśmy , a w sumie zanieśli do samochodu i pojechaliśmy do mojego nowego domu , który  był duży z basenem , jakby był stworzony do robienia imprez! W środku było jeszcze piękniej , wszystko w stylu Marilyn Monroe itp. świetnie!  Chłopcy wzięli moje ciuchy i weszli po schodach za mną aby zanieść je do mojego pokoju .  - A więc możecie już iść dzięki za pomoc , pa ! - powiedziałam i wzięłam się za wypakowywane ciuchów . - CO ? ! nie ma mowy ! ja zostaje - zaprotestował Harry . A reszty już nie było  pokoju tylko jak słyszałam z tego co mówili jechali mi po cos do lodówki razem z Amy i Sofie . - nie musisz Harry . - uśmiechnęłam się do niego a on usiadł obok mnie i zaczął składać ciuchy ze mną .  - Ale ja chcę - powiedział i przez przypadek , chyba , złapał mnie za rękę i spojrzał mi w oczy .  - ekhm. - wyciągnęłam swoja ręke spod jego . - to ten... składaj a nie sie lenisz... - zaczęłam temat .  - co jest ze mną nie tak , Pattie ? - spytał i poprawił jednym ruchem dłoni jego bujne loki .                                       - z Toba jest wszystko ok tylko , że znam cię krótko , nie chcę się jak na razie wiązać i.. I to tyle.- odpowiedziałam mu a on posmutniał . - rozumiem. musze poczekać albo odpuścić ? - spytał .                       - raczej poczekać .. Ale nie rozmawiajmy o tym . - poprosiłam a on kiwnął głową i rzucił mnie bluzką , oddałam mu tym samym i tak zaczęła się bitwa na ciuchy . Wzięłam kilka bluzek i uciekłam z pokoju schodząc na dół a Harry za mną z kilkoma sukienkami .  - Już po Tobie !!! - krzyknął Hazza i podbiegł do mnie łapiąc mnie od tyłu i wkładając mi sukienkę pod bluzkę i przewracając na ziemię tak , że leżał na mnie i stykaliśmy się nosami . - WYGRAŁEM ! - powiedział szczęśliwy i ugryzł mnie w nos . - no jakoś ci się udało - odpowiedziałam a w tym momencie do domu weszli chłopcy . - CO SIĘ TUTAJ DZIEJĘ ? ! - spytał Zayn i zaczął się śmiać robiąc nam zdjęcie jego IPhonem . Niall pomógł nam wstać a ja pozbierałam leżące naokoło ciuchy . - Wstawić na twittera czy nie wstawić ? - spytał się Zayn . - NIE WSTAWIAJ ! - krzyknęłam . - Czyli wstawiam , też was kocham gołąbeczki hahaha - zaśmiał się Zayn . - DAWAJ TEN TELEFON ! - podeszłam do niego i chciałam mu wziąć IPhone'a a on zdążył już zatwittować to.                             - Dzięki wielkie ! teraz będą mysleli , że my coś ten , a my nie ten ten no ! - powiedziałam .    - To wy nie ten tegos ? - spytał zdezorientowany Lou . - nie my nie ten tegos - odpowiedziałam i wyciągłam z kieszeni kurtki IPhone'a wchodząc na twittera na profil Zayna . Zobaczyłam to zdjęcie z podpisem " Suprise ! I feel love in this house @Harry_Styles and @Pattie_Sun :D x " .Odpowiedziałam mu " @zaynmalik  He's only my Friend :D so STFU ! :D x "  Po tym wytknęłam język na Zayna i poszłam dokończyć sprzątac ciuchy .                     

sobota, 25 sierpnia 2012

Rozdział 2

Weszliśmy do ciastkarni i dosiadłyśmy się do Nialla i Harrego witając się . w restauracji leciał kawałek Beatlesów " OH DARLING " . Uwielbiałam go !
- to mój ulubiony kawałek ! - powiedziałam i szeroko się uśmiechnęłam .
- tak się składa , że mój też - uśmiechnął się Harry a Niall w tym momencie zaczął się śmiać.
- Przecież ty nawet nie wiesz kto to śpiewa Harry! - Niall wyśmiał Harrego a ten zachował zimną krew.
- ty nic o mnie nie wiesz Nialler. A wiesz Amy , że Niall nie może przestać o Tobie gadać ? - odegrał się Harry a Amy spaliła buraka i cicho zachichotała .
- A ty ciągle mówisz o Pattie - Niall wytknął Harremu język .
- Dobra dosyć tego głupiego gadania o niczym . Ja chcę Frappucinno i pączka z dżemem truskawkowym . a wy ? - spytałam i czekałam na odpowiedzi znajomych .
- Ja to samo - powiedziała Amy . Niall  i Harry zamówili ciasto jagodowe . ten pierwszy kawe a Harry jak na anglika przystało , herbatę . Poszłam zamówić to jedzenie . Gdy zamawiałam ktoś do mnie podszedł.
- czy ty spotykasz się z Harrym z One Direction ? - spytała szczupła , ruda dziewczyna .
- nie! moja przyjaciółka i ja jesteśmy tu w sprawach zawodowych.. tak w zawodowych ! - odpowiedziałam , jednak ruda nie uwierzyła ale tylko zrobiła głupią minę i poprosiła o zdjęcie  autograf . W końcu dostałam zamówienie i na tacce wzięłam wszystko do naszego stolika . Rozmawialiśmy jeszcze trochę jedząc .
- Harry. no dalej - szepnął Niall do Hazzy . Myślał , że nikt nie usłyszy jednak wszyscy słyszeli .
- ale co dalej ?
- no numer głupku ! - krzyknął Niall i cała ciastkarnia spojrzała na niego.
- Ahaaaa . A więc Pattie ? - zaczął Harry i szeroko się do mnie uśmiechnął -może podasz mi swój numer ? - spytał .
- no pewnie , tylko nie pisz i nie dzwon po nocach bo cię uduszę ! - powiedziałam  i podałam mu swój numer . Później jeszcze chwilę tam posiedzieliśmy i pojechaliśmy moim samochodem odwieść chłopców .
- to do zobaczenia kiedys tam Dziewczyny - powiedział Harry a zza jego loków wyjawił się Zayn .
- Jak to do zobaczenia , chodźcie do nas ! - zaproponował Malik .
- nie no , nie chcemy przeszkadzać ... - powiedziała Amy , od której z daleka było widać ,że chce zostac ale się wstydzi.
- nie dajcie się prosić . Pattie przekonaj przyjaciółkę  chodźcie - puścił mi oczko Zayn i poszedł do domu jak reszta chłopców .
- idziemy ? - spytałam przyjaciółkę , która grzebała sobie we włosach .
- nie wiem , bo Niall mi się podoba i sie wstydzę- tymi słowami tylko potwierdziła moje mysli.
- no chodź będzie fajnie - wyszłam z samochodu a Amy za mną . Poszłyśmy do uch domu  i zostałysmy prawie do nocy .

Prosze o komentarze<3

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Rozdział 1

- Pamiętasz tego przystojnego Nialla z One Direction ? - usłyszałam głos Amy .
- tak i to bardzo dobrze ! pamiętasz jak zamiast słowa Feel w naszej piosence zaśpiewał Food ? - zaśmiałam się razem z  przyjaciółką .
- tak ! hahaha. no to ten ... - zaczęła robiąc przy tym dziwne miny i pstrykając palcami u rąk .
- co no to ten ?
- umówił się ze mną na ciacho . - trochę się zdziwiłam ale od razu się uśmiechnęłam i puściłam do Amy znaczące oczko .
- kiedy ? jak ? gdzie ? opowiadaj ! - zaciekawiona chciałam wydusić wszystko z przyjaciółki .
- dzisiaj jak byłam u wujka w wytwórni i oni akurat podpisywali kontrakt po prostu do mnie podszedł i przywitał się  i tak dalej aż w końcu Zayn powiedział " Dalej Nialler bo ci zwieję i już nie będziesz miał następnej okazji " czy jakoś tak i on się zapytał czy wyjdę z nim na ciastko a ja się zgodziłam i dał mi swój numer i jutro idziemy . -  Amy sprecyzowała wszystko i szeroko się uśmiechnęła . 
- no to powodzenia ! - powiedziałam i uśmiechnęłam się również .
- idziemy na kolację? bo ciocia nie da mi żyć jak nie zjemy nic , a dodatkowo jak u niej nocujemy ! - spytała Amy . No oczywiście pani Jade, żona pana Mufasy  mojego szefa i wuja Amy musi dopilnować wszystkiego i wszystkiego , ale nie mam nic przeciwko , ponieważ ona świetnie gotuje ! Tak wgl. to Amy jest pod opieką brata jej ojca , bo jej rodzice zginęli w wypadku gdy miała 6 lat . Pan Kevin jako najbliższa rodzina i z własnego dobrego serca przygarnął ją do siebie . Zastępuje jej ojca , a  pani Jade matkę . A ja aktualnie u nich nocuję , ponieważ rodzice są na wakacjach na  Majorce jeszcze przez kilka dni a nie chcę sama siedzieć w domu.  Zeszłyśmy z Amy na dół do wielkiej jadalni . Stół był już nakryty .
- Dziś na kolację zapiekanka z brokułami a dla głodomorów dodatkowo frytki i kurczak z rożna! - ogłosiła pani domu - Siadajcie do stołu i smacznego ! - jak powiedziała tak wszyscy zrobili . Państwo Mufasa mieli także syna 18-letniego Dextera , który też się do nas dosiadł . gdy już kończyliśmy jeść dobiegł nas dzwięk telefonu . Popatrzeliśmy na siebie . Okazało się , że Amy dostała wiadomość od Nialla. 
- OMGOSH ! Niall wysłał mi wiadomość brzmi ona "Hej Amy chciałem ci tylko napisać , że nie mogę się doczekać jutra , do zobaczenia Niall x " ! - wykrzyczała . 
- ciszej chcę jeść okej ? - poprosił Dex .
- no właśnie ! a tak w ogóle jaki Niall ten z One Direction ? -spytał jej wujek . 
- tak ten , fajnie co nie ? - odpowiedziała .
- dobrze , że z nim a nie z jakimś gówniarzem nieprzyzwoitym - dokończył Kevin . 
- daj jej spokój , jest nastolatką , należą jej się randki z kim chce nawet jeśli z jakimś nieprzyzwoitym młodzieńcem - ciepło powiedziała pani Jade . Na jej słowach skończył się ten temat jak i kolacja . Pomogliśmy posprzątać i poszłyśmy spać . W nocy obudził mnie telefon Amy  , która jak zauważyłam smsowała całą noc z Niallerem . 
- Do cholery Amy ! zobacz , która godzina .
- przepraszam  ale nie mogę przestać zakończyć z nim tej rozmowy - szepnęła do mnie .
- no okej , ale błagam wyłącz chociaż dźwięki ! - poprosiłam .
- no spoko , dobranoc . - odpowiedziała a ja po chwili zasnęłam .
Rano obudziło mnie skrzypienie szafy . Otworzyłam oczy i zobaczyłam Amy , której ciuchy leżą porozwalane po całym pokoju . Gdy przyjaciółka zauważyła , że nie śpię szeroko się uśmiechnęła .
- Pomóż mi wybrać ciuchy na dzisiejsze spotkanie z Niallem ! - rozkazała .
- mi też miło cię widzieć , mi spało się bardzo dobrze a Tobie ? - zakpiłam .
- bardzo śmieszne , a teraz wstawaj i pomóż mi się ubrać , proszę ? 
- no okej . - wygramoliłam się z łóżka i podeszłam do Amy . Przewinęła się w okół nas sterta ubrań nim w końcu coś wybrałyśmy . Amy położyła ciuch na półkę i poszłyśmy już na obiad , ponieważ ja śniadanie przespałam a Amy " nie była głodna " . Obiad jadłyśmy w piżamach bez uczesanych włosów i bez porannej toalety . Po najedzeniu , poszłyśmy się ubrać , uczesać i umyć . Ams ubrała się już jak na randkę , wyglądała ślicznie ! 
- Pattie.. A może pójdziesz ze mną ? - spytała .
- nie no cos ty ! od razu paparazzi się zlecą i wgl. a z resztą nie chcę być przyzwoitką ! - odpowiedziałam .
- oj tam , pójdziesz ze mna a Niall też weźmie ze sobą kolegę i z nim będziesz . co ty na to ? 
- hmmm , nie .
- no proszę  zrób to dla mnie ? a jeśli Niall będzie mi coś chciał zrobić ? to kto inny mnie uratuje jak nie ty ? 
- ehh , no ok . - uległam jej  i przebrałam się odpowiednio na "randkę" a Amy pisała do Nialla. Wyszłyśmy z domu , wsiadłyśmy do mojej czarnej hondy i podjechałyśmy do ciastkarni , w której czekali już na nast Niall z Harrym .

Jest pierwszy rozdział za nami ! :) Rozdziały będą  codziennie ( chyba , że nie bedzie mnie w domu czy coś )a ich długość zależy od komentarzy ! :) <3 :*

PROLOG

Jestem tu 16 lat i nigdy nie pomyślałabym , że o moje względy będzie walczył ktoś tak jak on. Przystojny chłopak w marynarce loczkach  o zabójczym uśmiechu . Od razu wiadomo o kogo chodzi . Moje myśli skupione są tylko na nim i na Jego przyjaciołach . Co się ze mną zrobiło po tym jak go poznałam ? Złośnica zmieniająca się w istne jej przeciwieństwo. Gdy jest obok mnie udaję , że jest tylko przyjacielem lecz gdy zostaję sama z moją przyjaciółką mówię na niego kochanie . To dziwne , jeszcze nie umiem przyznać się do tego uczucia . Jego dziewczyna  jednak wszystko psuje. Czy Harry mnie kocha ,czy kocha Zoey ? Dowiecie się w tym opowiadaniu.



Gdy Będzie chociaż jeden komentarz dodam pierwszy rozdział :) <3

poniedziałek, 25 czerwca 2012

BOHATEROWIE






Pattie (Patrycja w Polsce)  Sunshine 17-letnia dziewczyna z Polski , która robi międzynarodową karierę jako piosenkarka. Jej Matka to Polka a ojciec Brytyjczyk .



Amy Mufasa 17-letnia  przyjaciółka Pattie , zwariowana początkująca aktorka. 




One Direction.


Zoey Steven  20-letnia Dziewczyna Harrego. Początkująca tatuażystka.