-czesc pattie!- uslyszalam glos dobiegajacy sprzed mojego domu- wiem ze tam jestes wychodz!-lekko odsunelam firane i spojrzalam za nia. Stal tam Harry z Zoey. Oddalilam sie od okna i udawalam ze nic nie slysze. Nie chcialam wychodzic z Zoey. Ona odebrala mi Harrego. Wylaczylam telewizor aby nic nie bylo slychac i chcialam wyjsc z pokoju gdy przewrocilam kwiata stojacego tuz obok drzwi. A ze doniczka byla szklana to wszystko zrobilo straszny huk i wtedy usluszalam pukanie do drzwi. Cholera. Glupia ja! Pomyslalam i z niechecia poszlam otworzyc drzwi. Ukrywanie sie bylo juz bez sensu. Rozczochralam tylko troche wlosy zeby pomysleli ze spalam. Podeszlam do drzei wejsciowych i je otworzylam. - ooo harry , zoey co wy tu robicie? Jak widzicie - tu glupio zaczelam pokazywac na moje wlosy- spalam- boze. Jestem taka dziwna. Harry zaczal sie smiac a Zoey pokrecila oczami mowiac ''nevermind''. Nie lubie jej a do tego jest brzydka i pusta itd. - mamy dla ciebie pewna propozycje. Znaczy sie Zoey ma. mow Zi. -harry strasznie dziwnie sie zachowywal. Mowil to tak nie pewnie. - a wiec Pattie.-zaczela brunetka-moj kuzyn Matty bardzo chcialby cie poznac ,jest twoim fanem. Do tego jest przystojny. Jakbys mogla dzis z nami isc na kolacje,poznasz go. Moze ci sie spodoba...- pomyslalam wtedy ze to niezly pomysl. Harry moze zwroci na mnie uwage jak zaczne flirtoeac z innymi.. Hmm. -zgoda,o ktorej i gdzie? - o 20.00 u Harrego w domu- okej. Spoko. A tak wgl. Nie macie telefonow tylko nachodzicie ludzi z takimi blachostkani?- spytalam i wykrzywilam twarz pokazujac tym ze mi w czyms przeszkodzili. -no niby tak ale wiesz tak mozna sie lepiej dogadac- powiedzial Harry. Nic juz nir odpowiedzialam. Pozegnalismy sie i para wyszla. Ide sie uszykowac i dokonczyc pisanie nowej piosenki. Moze ten Matty rzezywiscie bedzie fajny... Weszlam do gory i pierwsze co zrobilam do na caly glos wlaczylam nowa piosenke 1D i zaczelam spiewac. Byla godzina 15 czyli mialam dosc czasu na uszykowanie sie. Napuscilam sobie wody do mojej ogromnej wanny i nalalam pelno plynu do piany. Poszlam po wino i nalalam go sobie na rozluznienie. Uszykowalam czysta bielizne i poszlam do lazienki. Wchodzac do wody poczulam rozluznienie. Przy kompieli zawsze najlepiej mi sie mysli i decyduje o waznych rzeczach. Od kilku tygodni moim jedynym teamtem do rozmyslan byl harry. Muzyka leciala wino rowniez ale czas tez posiedzialam w wannie jakies 2 godziny. O 17 szybko sie wytarlam i zalozylam bielizne. Szybkim krokiem ruszylam do garderoby aby znalezc cos odpowiedniego na te okazje. Ubralam to : http://www.polyvore.com/bez_tytu%C5%82u/set?id=84595521 . Mysle ze idealne na te sytuacje. Wybieranie sukienki zajelo mi prawie godzine o 18 poszlam sie pomalowac i zrobic fryzure. Wybralam proste wlosy i lekki makijaz z eyelinerem. O godzinie 19 bylam juz gotowa i chcialam wychodzic. Gdy otworzylam drzwi zauwazylam jak Harry siedzi na schodach przed domem. -co ty tu robisz?- spytalam i usiadlam obok niego. W tle zauwazylam flesze. Oni nigdy nie daja nam spokoju. Jednak bardziej martwil mnie harry. Nie odpowiadal na moje pytanie wiec je powtorzylam. -co ty tu robisz? - tym razem odwrocil twarz w moja strone i zaczal mowic.....
******************************
heejka. Dawno nie dodawalam to sie zmieni . Prosze o komentarze! <3
poniedziałek, 22 lipca 2013
Rozdział 5
Subskrybuj:
Posty (Atom)